Ukochane biblioteki <3

Biblioteki są moim konikiem i miłością. Sprawdzają się doskonale w każdym wnętrzu, w każdym pomieszczeniu mogą być ozdobą, wszędzie pasują. Nawet w toalecie potrafią zrobić niesamowite wrażenie, jeśli odpowiednio się je wkomponuje.

Książki to bardzo wdzięczne rzeczy, bo nie dość, że dostarczają przyjemności, to potrafią też pięknie wyglądać. Klientom, którzy posiadają choć trochę książek, sugeruję tworzenie biblioteczek i wyeksponowanie ich wraz z innymi ozdobami i pamiątkami.

Poniżej wstawiam kilka wybranych przeze mnie realizacji, ale zachęcam do przeglądania galerii, bo jest ich więcej. Duuużo więcej :)

 

 

 

Rustykalne dopasowanie

Ostatnio opowiadałam, jak dopasowałam mieszkanie do kolekcji obrazów. Dzisiaj pokażę Wam, jak dostosowałam dom do mebli :)

Kiedy weszłam do tego domu po raz pierwszy, Właścicielka pokazała mi swoje ukochane meble, częściowo odziedziczone po przodkach, a częściowo zebrane latami na aukcjach. Każdy z tych mebli miał swoją historię i potrzebował jedynie odpowiedniej oprawy. Niestety ich ilość była niewystarczająca i ginęły w dosyć sporych przestrzeniach. Moim zadaniem było dobrać odpowiednie meble i dodatki, aby wyeksponować to, co Właścicielka kocha najbardziej.
Część wyposażenia znalazłam w internecie, część w sklepach z antykami, a część została zrobiona na zamówienie. Kuchnia w całości została zrobiona na zamówienie i nawiązuje do przepięknego, drewnianego stołu i wiszącej komody z wyeksponowanymi ręcznie malowanymi talerzami.
W łazienkach i w kuchni użyłam przepięknych kafli, inspirowanych portugalskimi Azulejo, o których już WSPOMINAŁAM TUTAJ

W dziecięcym pokoju znalazły się zarówno pojemne, nowoczesne szafy, jak i starodawna, ręcznie malowana komoda i pięknie rzeźbione krzesło.
W sypialni do malowanych mebli, idealnie pasowały ręcznie haftowane zasłonki i dlatego znalazły tam swoje miejsce.
Finalnie dom ma charakter rustykalny, jest przytulny, ale funkcjonalny i każda rzecz ma swoje miejsce. Zobacz więcej zdjęć TUTAJ

    

Wtopienie w malarstwo

W większości projektów mieszkań wszystko zaczynam od pomysłu, robię wstępne projekty i czekam na informację, który z nich najbardziej odpowiada właścicielowi. We wnętrzach umieszczam dodatki, które nadają charakteru domowi. Wielokrotnie dobierałam do starych, ulubionych mebli właścicieli zupełnie nowe. Czasami gotowe, czasami na zamówienie, czasami też wyszukiwałam specjalnie na aukcjach. Myślę, że ten temat jeszcze poruszę w przyszłości, bo to ciekawa przygoda :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak mieszkanie dopasowałam do dodatków :)

Dla właściciela najważniejsza była jego kolekcja obrazów. Miały być jak najlepiej wyeksponowane i widoczne na pierwszy rzut oka. Obrazy pojawiają się w niemal każdym pomieszczeniu. Musiałam dopasować meble, kolorystykę, style do istniejących barw, estetyki, klimatu obrazów i ich opraw. W związku z tym całość wyposażenia jest jedynie tłem, wtapia się w otoczenie, a równocześnie ma dosyć mocny charakter. Meble zostały zrobione na zamówienie i dopasowane tak, żeby nie przytłaczały. Zobaczcie, jak finalnie wszystko wygląda.

 

 

Magiczne azulejo

Lizbona nieodłącznie kojarzy się z żółtym tramwajem, wąskimi uliczkami i muzyką fado przy pysznych kolacjach w maleńkich, rodzinnych restauracyjkach.

Mnie zaczarowała wszechobecnymi azulejo! Azulejos to cienkie ceramiczne płytki, najczęściej kwadratowe, pokryte nieprzepuszczalnym i błyszczącym szkliwem. Powierzchnia azulejo jest jedno lub wielokolorowa, gładka lub z fakturą. Płytek azulejo używano jako elementów mozaik składających się z wielu, czasem ponad kilku tysięcy elementów, pokrywających całe ściany, oraz jako oddzielnych kompozycji dekoracyjnych.

Dlatego w poniższej realizacji znalazły się elementy, które tak cudownie kojarzą się z Lizboną.

Warto poczytać o azulejo, bo jest to bajka dla oczu https://pl.wikipedia.org/wiki/Azulejo